Magadanska odyseja - РИМСКО-КАТОЛИЧЕСКАЯ РЕЛИГИОЗНАЯ ОРГАНИЗАЦИЯ «СВЯТЫХ КИРИЛЛА И МЕФОДИЯ», ГОРОДА БРАТСК

Перейти к контенту

Magadanska odyseja

ФОТОГАЛЕРЕЯ > Наша Страна > Магадан
 
„Synem Niepokalanego Serca Maryi jest ten, kto płonie miłością i rozpala nią wszystko na swej drodze. Kto skutecznie pragnie i wszelkimi środkami usiłuje rozpalić wszystkich ludzi ogniem Boskiej miłości. Nic go nie odstrasza, raduje się w niedostatku, podejmuje trudy, chętnie się poświęca, znajduje upodobanie w oszczerstwach i radość w udrękach. Myśli wyłącznie o tym jak naśladować Jezusa Chrystusa w modlitwie, pracy i cierpieniu, zawsze i jedynie starając się o większą chwałę Boga i zbawienie dusz”.
 
(Konstytucje CMF, numer 9)
 
********
 
Synem Niepokalanego Serca Maryi jest ten, kto płonie miłością i rozpala nią wszystko na swej drodze.
 
Magadan – to przeslawna Kolyma, opowiadana w powieściach i śpiewana w piosenkach zesłanców. Tu w tym niesłychanie bogatym kraju, znajdują się drogocenne materialy: złoto, srebro, wolfram, węgiel, rudy cynku i ołowiu, itp.
 
To ogromna cześc Rosji. Kraj obszarem dużo razy większy od Polski. Leży na północno-wschodniej Syberii po obu stronach rzeki Kolyma wraz z jej dopływami. Kraj to północny, surowy i mroźny, z największymi miejscami mrozów na kuli ziemskiej, w miastach Wierchojansk i Ojmiakon. Tam temperatury zimą spadają do -60! Tubylcami Kołymy są Jakuci i Czukczowie. Mieszkają oni przeważnie nad brzegiem morza Ochockiego i w dolinach rzek.
 
Na Kolymie nie ma torów kolejowych, pociągi tu nie chodzą, zresztą asfaltowych tras też nie ma za wiele. Z Syberią lączy tylko jedna droga zwana „Kolymska trasa” – przeszlo 2000km. Zbudowana przez zesłanców. Potocznie nazwana „droga na kosciach”. Ta jedyna droga która łączy Magadan ze środkową Syberią. Trasa czynna jest cały rok, no trzeba pamiętać że wiosną, jesieną rzeki wylewają i wiele mostów jest rozwalonych, a w wielu miejscach droga poważnie uszkodzona, rozmyta. Zimą siarczyste mrozy!!! Po trasie nie spotkasz hoteli i zajazdów, gdzie można spokojnie przenocować, pozostaje więc namiot i śpiwór z karimatą. Pamietać też trzeba o zapasie benzyny! No i jeszcze atrakcja Kołymy - niedźwiedzie. Tak więc jeśli was to nie przestraszyło, to zapraszam w podróż. Do odważnych świat należy.
 
Ponieważ połączenie lądowe jest uciążliwe i trudne, transport odbywa się w przeważającej mierze drogą morską przez Ochockie Morze do portu Magadan, a stamtąd rozwozi się towary samochodami po całej Kołymie. Istnieje jeszcze połaczenie lotnicze. Ono jest najpopularniejsze wśród mieszkanców.
 
Na Kołyme zsyłano więźniów politycznych jeszcze za czasow cara. I tak, zesłany był przez cara nasz rodak, Czerski, sławny geolog i badacz tajników gór kołymskich, za co w nagrodę nazwano góry kołymskie górami Czerskiego.
 
Nic go nie odstrasza, raduje się w niedostatku, podejmuje trudy, chętnie się poświęca…
 
A jak ja się tutaj znalazłem? Co mnie sprowadziło do tak odleglej części Rosji?
 
W 2013 roku miejscowy proboszcz Parafii Narodzenia Panskiego w Magadanie, poprosił mnie o zastępstwo i przeprowadzenie wielkopostnych rekolekcji. Spakowałem walizki i wyruszylem do Magadany. Był luty, środek zimy. Oczywiście trase pokonałem samolotem (odleglosc z Bratska do Magadanu to 5720km). Tak i rozpoczeła się moja Magadanska odyseja. Potem były jeszcze wyjazdy jesienne w 2014, 2015 no i obecny 2018 rok. Nie jedynym Klaretynem byłem w tym kraju. Swoim służeniem ubogacili miejscową parafie Ojcowie: o. Arkadiusz i o. Andrzej. Na uwage zasługuje pielgrzymka, w pamieć o ofiarach Kołymy, o. Marcina z dwoma Polakami w 2016 roku, z Jakutska do Magadany po kołymskiej trasie (2500km).
 
Życie religijne miasta Magadan (90 tys mieszkańców), to przede wszystkim prawosławni. Maja tu swoje cerkwie. W samym mieście jest ich cztery. No są i katolicy, choć ich niewielu to jednak są zauważalni w regionie. Na tak dużej terytorii jest jeden kościół, jeden kapłan z alaski o. Michael Shields. Pracują tu również dwie polskie siostry miłosierdzia Św. Wincentego a Paulo. W budynku kościoŁa znajdują się salki parafialne, gdzie tętni życie duszpasterskie. Tu spotykają się dzieci, młodzież i pozostałe grup. Preżnie działa AA i pomoc osobom w podeszłym wieku - grupa represirowanych, byłych zesłanców Kołymy. To miedzy innymi ich inicjatywą, było wybudowanie, przy kościele Kaplicy „Męczenników Kolymy i Syberii”. W niej to zebrane są pamiątki tych okrótnych czasow. Ołtarz glówny wykonany z granitu, który wydobywali zesłancy w jednym z tutejszych kamieniołomów. Na ścianie wyłożonej, kawałkami tegoż granitu, przyklejane sa krzyżyki w pamięc o tych co na zawsze zostali na ziemi zesłania.
 
Miejsce tu specyficzne i klimat parafii rożni się od innych, które miałem okazje odwiedzić w Rosji. Przyjeżdzając tu, masz świadomość że znajdujesz się w miejscu męczeństwa. Chociaż współczesne miasto tego sobą nie okazuje, to wiedząc o przeszłości, od razu zagłebiasz się w rozmyślanie o tragedii. No nie o smutnym chce pisać. Okolica przypomina ci o tragicznych czasach, lecz bedąc tutaj nie tracisz ducha i ochoty do życia, a na odwrót wracasz umocniony, odnowiony. Krew meczenników jest posiewem nowego i to odczuwalne jest w Magadanskiej Parafii Narodzenia Panskiego. Nowe Życie, Narodzenie, Odrodzenie…
 
Szczególnym i godnym na podkreślenie są spotkania z parafianami. Zwłaszcza z tymi, którzy przeżyli ciężkie lata na „nieludzkiej ziemi”. Świadectwo ich wiary, wytrwałości w cierpieniu, męstwa w przeciwnościach, rodzi w sercu człowieka zapałl i chęć do dalszego służenia. Cudowna wymiana. Oddajac – otrzymujesz.
 
W tym miejscu chciałbym się zatrzymać i kilka minut poświęcić jednej z parafianek. Jej imie Olga Aleksieyewna. Urodziła się na Ukrainie, byłych kresach Polski. Wywieziona na Kołyme etapami przez Syberyjskie lagry. Z wiarą i ufnością na lepsze czasy przeżyła ten ciężki okres swojego życia. Każdy raz kiedy przyjeżdzałem do Parafii w Magadanie odwiedzałem ją w dom. Nie miala sił by chodzić do kościoła. W tym roku kiedy przyjechałem, poprosiła siostry by ją przywiozły na Mszę Św. Kilka dniu później poczuła się źle i poszedłem do Niej, udzielić Sakramentu Chorych. Przyjęła mnie bardzo serdecznie i ciepło. Długo rozmawialiśmy, wspominała czasy do momentu zssyłki w łagier. Cieszyła się obecnością kapłana i sióstr w jej obecnym życiu. Nie mam już nikogo – mówiła, syna pochowałam, wnuk żyje daleko, synowa nie odwiedza mnie. Żegnając się z Nia, zapytała: Ojcze kiedy Bóg po mnie przyjdzie? A to zima się zbliża a ja nie chce do zamarzniętej ziemi. Tyle się w swoim życiu namarzłam. W jej głosie nie odczuwało się zmęczenia życiem, beznadzieji. Tam brzmiała nuta gotowości do życia wiecznego. Odeszła do Pana pieć dni później w szpitalu, na zawał serca. Jej czas się wypełnił. Panie świeć nad Jej dusza. Dziękuje Bogu że spotkałem w swoim życiu tak wielkiego świadka wiary, dziękuje że mogłem te ostatnie dni życia jej towarzyszyć.
 
Myśli wyłącznie o tym jak naśladować Jezusa Chrystusa w modlitwie, pracy i cierpieniu, zawsze i jedynie starając się o większą chwałę Boga i zbawienie dusz
 
Pobyt swój w Magadanie, poświecam służeniu w parafii. No nie ukrywam, będac tutaj wykorzystuje również ten czas dla regeneracji sił fizycznych. W zdrowym ciele, zdrowy duch. Jak już wspomnialem wyżej „klimat” parafii sprzyjajacy. Klimat Kołymy, jej przyroda, również korzystnie wpływają na samopoczucie. Morze, jego linia brzegowa i niewielkie dostepne góry w okolicy, są dla mnie zawsze wezwaniem i motywacją do ruchu, do refleksji. Przyroda autentycznie dzika i dająca możliwość odpoczynku od cywilizacji.
 
Koniec który, jest poczatkiem …
 
Każdy raz kiedy przyjeżdzam do Magadany, zanim przystapie do posługi pasterskiej, ide pielgrzymkowo, samotnie z zatoki Nagayewo do pomnika - symbolu „Maska Boleści” znajdującego się na „Stromym Wzgorzu”. Dlaczego? To tu na przystani, w zatoce Nagayewo „zaczynało się życie” zesłanców kolymskich. Stąd etapem szli do obozów rozpołożonych na setki kilometrów w głąb lądu i najczęściej już nie wracali.
 
Maska Boleści (ros. Маска скорби) – to pomnik upamiętniający ofiary represji stalinowskich i więźniów gułagów znajdujących się na Kołymie. Pomnik odsłonięto 12 czerwca 1996 roku. Został zaprojektowany przez słynnego rosyjskiego rzeźbiarza Ernesta Neizvestnego, którego rodzice padli ofiarą represji.
 
Centralny pomnik składa się z 15-metrowej rzeźby stylizowanej na kształt twarzy, po której spływają łzy w postaci małych masek, a w jej wnętrzu mieści się typowa cela z czasów stalinowskich. W tylnej części pomnika znajduje się mała figura płaczącej kobiety oraz postać mężczyzny bez głowy na krzyżu.
 
W tym roku pierwszy raz w historii powojennej, Magadan odwiedził Konsul Polski. 12000 polaków przeszło Kołyme, wróciła garstka, ok. 700 osób - z Armią Generała Andersa. Większość została tu na zawsze . Ci co przeżyli, teraz tworzą tu wspólnote Parafialną. Jesteśmy z nich dumni i chylimy przed nimi czoła.
 
W listopadowej zadumie, odwiedzając cmentarze i zapalając na mogilach znicze, wspomnijcie Bracia o tych, których proch rozwiany jest wokół lagrow, tysiace kilometrow od Ojczyzny.
 
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światlość wiekuista niech im swieci.
 
Niech odpooczywają w Pokoju wiecznym. Amen
 
 
PS. Zapraszam na naszą strone internetową, tam sporo fotografii z Magadanu i okolic >>>
 
Z darem modlitwy: o. Tomasz Zajac CMF
 Magadan 2018-10-24
© 2014 Римско-Католическая Религиозная Организация «Святых Кирилла и Мефодия», г. Братск
665717 Братск, ул. Янгеля 105а, тел. +7 (3953) 44-34-97; +7 9246165200, /ОГРН 1033800001256/
Назад к содержимому